Powiatowe obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Jaśle.
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” symbolizuje hołd dla polskich bohaterów – żołnierzy podziemia antykomunistycznego, którzy walczyli z komunistycznym agresorem w latach 40. i 50. Ich lojalność wobec wolnej i suwerennej Ojczyzny nie tylko chroniła polskich obywateli przed komunistami, ale także przyczyniła się do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność.
W Jaśle uroczystości rozpoczęły się w niedzielę, 1 marca, na Starym Cmentarzu, gdzie członkowie stowarzyszenia „Solidarni w Jaśle” wraz z wicestarostą Barbarą Burbelką zapalili znicze na grobach poległych Żołnierzy Niezłomnych.
W poniedziałek uczczono pamięć Adama Lazarowicza ps. „Klamra” – ucznia jasielskiego gimnazjum, żołnierza AK i działacza WiN, zamordowanego po pokazowym procesie 1 marca 1951 r. Po złożeniu kwiatów pod tablicą poświęconą jego pamięci w budynku I LO, Kazimierz Rozembaiger przybliżył młodzieży sylwetkę bohatera, opowiadając o jego konspiracyjnej działalności oraz dramatycznych doświadczeniach. Spotkanie stało się żywą, poruszającą lekcją historii.
Główne uroczystości odbyły się przy pomniku Żołnierzy Wyklętych na placu Żwirki i Wigury, autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego. Wzięły w nich udział rodziny Żołnierzy Wyklętych, parlamentarzyści, przedstawiciele władz samorządowych i służb mundurowych, dyrektorzy szkół i jednostek powiatu, reprezentanci NSZZ „Solidarność” oraz Stowarzyszenia „Solidarni w Jaśle”. Patriotyczny i podniosły charakter wydarzeniu nadały poczty sztandarowe oraz kompanie honorowe Jednostki Strzeleckiej 2091 im. gen. Józefa Hallera z Trzcinicy. Obecni byli również strzelcy z JS 2094 w Kołaczycach.
Zgromadzonych powitała wicestarosta Barbara Burbelka, podkreślając, że liczna obecność młodzieży dowodzi, iż pamięć o Żołnierzach Wyklętych nie zginie. W swoim przemówieniu przypomniała, że zakończenie wojny nie przyniosło prawdziwej wolności.
– Gdy w Europie kończyła się wojna i jedni świętowali zwycięstwo, dla Polski zaczynał się nowy, trudny rozdział. Choć ucichły działa, nie przyszła prawdziwa wolność. W kraju stacjonowała Armia Czerwona, a władzę przejęli komuniści zależni od Moskwy. Ci, którzy walczyli o niepodległość, zostali uznani za wrogów ludu. Dlatego obchodzimy dziś Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, tych, którzy po wojnie nie zgodzili się na sowietyzację Polski i mieli odwagę walczyć o jej suwerenność. Symbolem tej niezłomności jest podpułkownik Łukasz Ciepliński, oficer Armii Krajowej. Aresztowany w 1947 roku, mimo brutalnych tortur, nie zdradził swoich żołnierzy. 1 marca 1951 roku został zamordowany. Chciano skazać go na zapomnienie, lecz pamięć okazała się silniejsza. Represje dotknęły tysięcy osób. Po sfałszowanych wyborach w 1947 roku wielu trafiło do więzień lub zginęło w walce. Ostatni z nich Józef Franczak „Lalek” poległ w 1963 roku – powiedziała wicestarosta jasielski Barbara Burbelka.
Represje dotknęły także żołnierzy z terenów obecnego powiatu jasielskiego. Barbara Burbelka przypomniała, że w miejscu obecnej fontanny w parku stał pomnik wdzięczności Armii Czerwonej, trzykrotnie wysadzany przez uczniów jasielskiego gimnazjum.
- W naszym powiecie działał ksiądz Florian Zając, proboszcz w Bączalu Górnym, kapelan podziemia. Ratował Żydów, chronił parafian i prowadził tajne nauczanie. W 1948 roku został aresztowany, torturowany i skazany na dożywocie, zamienione na 10 lat więzienia. Wolność odzyskał w 1953 roku z poważnie zrujnowanym zdrowiem. W ubiegłym roku upamiętniliśmy go tablicą, przywracając mu należne miejsce w historii naszej ziemi. Wspominamy dziś również mieszkańców regionu, którzy zginęli w walce oraz tych co latami cierpieli w komunistycznych więzieniach. Ich nazwiska są częścią historii powiatu jasielskiego. Komunistyczna władza próbowała odebrać im nie tylko życie, ale i pamięć. Dziś mówimy jasno – pamięć przetrwała. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to nie tylko rocznica, to zobowiązanie wobec prawdy. Bo wolność nie jest dana raz na zawsze. Jej obrona wymaga nieraz niebywałej, patriotycznej odwagi i niezłomności, za którą płaci się życiem. Aby każdy z nas mógł cieszyć się wolnością we własnej ojczyźnie, najwyższą cenę za tę wolność zapłacili Żołnierze Wyklęci – podkreśliła Barbara Burbelka.
Przed pomnikiem wiązanki kwiatów złożyły rodziny Żołnierzy Wyklętych, parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych, reprezentanci „Solidarności”, dyrektorzy instytucji, przedstawiciele służb mundurowych, delegacje szpitala, oraz szkół i placówek oświatowych powiatu jasielskiego.
Uroczystość przy pomniku zakończyła pieśń reprezentacyjna Wojska Polskiego – Marsz Pierwszej Brygady.
Obchody zakończyła wieczorna Msza Święta w jasielskiej Farze w intencji Ojczyzny i Żołnierzy Niezłomnych. Przed Mszą Św. zebrani i członkowie „Stowarzyszenia” odmówili różaniec w intencji Żołnierzy wyklętych.
Mszę św. odprawił i homilię wygłosił ks. Dawid Babicz z jasielskiej Fary.
W swoim kazaniu powiedział:
Chcieli schować nas w ziemi, ale zapomnieli że jesteśmy ziarnem. Kiedyś słowa te przeczytałem w odniesieniu do Żołnierzy Niezłomnych, Żołnierzy Wyklętych. Chcieli aby ci żołnierze, obrońcy naszej Ojczyzny, ci którzy po roku 1945 nie ugięli się, nie wiedzieli że jesteśmy sowiecką kolonią, nie powiedzieli że jesteśmy państwem satelickim. Nie chcieli tego. Chcieli niepodległości, chcieli wolnej, pięknej, rozwijającej się ojczyzny. Sami chcieli aby ona była sprawą naszego życia.
… Nie było im dane doznać w tamtych czasach honorów i zaszczytów.
W dalszej części kazania powiedział, że – dzisiaj powinniśmy być z nich dumni.
Dzisiaj dziękujemy za ich odwagę. Za to, że na szali oddania wszystkiego za Ojczyznę, zrobili to ponad miarę.
***
Mianem Żołnierzy Wyklętych i Żołnierzy Niezłomnych określani są członkowie podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, stawiający opór próbie sowietyzacji Polski i podporządkowania jej ZSRR w latach 1944–1963. Do podziemia antykomunistycznego przeszli m.in. żołnierze AK, NSZ, NZW oraz osoby, które nie chciały zgodzić na sowiecką dominację w kraju. W walkach zginęło ponad 8,5 tys. żołnierzy podziemia, 5 tys. skazano na karę śmierci.
Ponad 20 tys. poniosło śmierć w obozach i więzieniach. Część z ofiar nadal nie doczekała się pogrzebu. Według szacunków historyków walkę z komunistami mogło podjąć nawet 200 tys. osób. Ostatni z Żołnierzy Niezłomnych – Józef Franczak ps. „Lalek” zginął w obławie w Majdanie Kozic Górnych w woj. lubelskim, 21 października 1963 r.
Inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia święta upamiętniającego żołnierzy podziemia niepodległościowego podjął w 2010 r. prezydent Lech Kaczyński. Po jego śmierci prezydent Bronisław Komorowski podtrzymał projekt. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony świętem państwowym przez Sejm 3 lutego 2011 r.
Data święta związana jest z wykonaniem wyroku śmierci na kierownictwie IV Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość: Łukaszu Cieplińskim, Mieczysławie Kawalcu, Józefie Batorym, Adamie Lazarowiczu, Franciszku Błażeju, Karolu Chmielu i Józefie Rzepce. Wyrok wykonano w areszcie na Rakowieckiej 1 marca 1951 r.
Inne relacje z uroczystości:
Żołnierze Wyklęci w pamięci Jasła – lekcja historii i odwagi
Żołnierze Wyklęci w pamięci Jasła – lekcja historii i odwagi
Żołnierze Wyklęci w pamięci Jasła – lekcja historii i odwagi
Nie zgodzili się na powojenną rzeczywistość. Jasło wspomina Wyklętych