Spotkanie przy symbolicznym grobie Jerzego Polaka.
6 stycznia 2026 r. po raz piąty zgromadziliśmy się na starym cmentarzu w Jaśle przy symbolicznym grobie Jerzego Polaka. Jak zawsze rozpoczęliśmy godzinę wspomnień od modlitwy o spokój wieczny jego duszy (tekst poniżej).
MODLITWA
Boże Ojcze pokornie polecamy Ci zmarłego Jerzego.
Ty znasz jego pracę, trudy życia i zasługi dla „Solidarności” i Polonii. Przez mękę i śmierć Twojego Syna, w którego wierzył, przebacz mu jego grzechy i przyjmij go do królestwa niebieskiego.
Nam dopomagaj do uczciwego solidarnego życia, byśmy mogli spotkać się z nim w szczęśliwości wiecznej. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Mario… Wieczny odpoczynek… ( 3 razy ).
W intencji zmarłych, którzy za życia byli bliskimi jego sercu. Pod Twoją obronę…
Niech w miłosierdziu Bożym odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen.
Chwile refleksji i wspomnień rozpoczął Kazimierz Poniatowski, który wręczył każdemu życiorys Jerzego i anegdotki z jego życia ( załączone pod relacją ). Niektóre skomentował.
Kazimierz Rozenbaiger dał krótkie świadectwo o koledze Jurku ( tekst poniżej ).
Drogi Jurku na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci jako lojalny i nieposzlakowany przyjaciel, Jako patriota i społecznik, niezachwiany w wierze i w realizacji wszelkich spraw słusznych. Boga, Honor i Ojczyznę mający za swą życiową dewizę.
Drogi Jurku! Tak właśnie o tobie myślimy, takie dajemy i będziemy dawać o tobie świadectwo.
Chwile wspomnień i zadumy zakończone zostały stwierdzeniem:
JAKIEGOŻ TO WSPANIAŁEGO FACETA MIELIŚMY WŚRÓD NAS!
JERZY POLAK
Urodził się 6.01.1953 r. w Jaśle – Sobniowie. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej Nr 3 w Jaśle uczęszczał do Zespołu Szkół Mechanicznych w Krośnie, gdzie zdał egzamin maturalny. Po studiach technicznych na Politechnice Rzeszowskiej rozpoczął pracę w Hucie Szkła w Jaśle, gdzie pracował do sierpnia 1980 r. Wskutek działań kierownictwa zakładu został przeniesiony do pracy (od 1 września 1980 r.) w Ośrodku Badawczo – Rozwojowym „Gamrat – Erg” w Jaśle. Tu był współzałożycielem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”.
Po wprowadzeniu stanu wojennego 14.12.1981 był współorganizatorem strajku w swoim zakładzie, za co został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Był aktywnym działaczem struktur podziemnych w Jaśle. Współorganizował druk oraz kolportaż niezależnych wydawnictw. Będąc z zamiłowania fotografem, przygotowywał materiały wykorzystywane do drukowania wydawanych w Jaśle biuletynów związkowych i innych druków (ulotki, kalendarze, druki okolicznościowe). 19 marca 1983 r. został aresztowany i skazany za działalność podziemną. Na mocy amnestii opuścił więzienie w czerwcu 1983 r. Uczestniczył w przygotowaniu do emisji audycji radiowej „Radia Solidarność” nadanej 7.09.1984 r. w Jaśle (Jego pomysłem i montażem był podkład muzyczny audycji oparty na melodii pieśni „Warszawianka”). W tym okresie, jako zwolniony dyscyplinarnie, nie mógł znaleźć stałego zatrudnienia.
Nie widząc możliwości ułożenia sobie życia w Polsce rozpoczął starania o wyjazd do USA. Wielokrotnie odmawiano mu paszportu. Dopiero 1988 r. władze zgodziły się na Jego wyjazd do NRF, skąd udał się z rodziną (żoną Jolantą i półroczną córką Klaudią) do Stanów Zjednoczonych. Tam nieprzerwanie interesował się sprawami polskimi aktywnie uczestnicząc w życiu Polonii. Przez kilku lat był przewodniczącym Klubu Gazety Polskiej w Stamford. Posiadał dużą kolekcję zdjęć obrazujących życie Jasła w latach 70. i 80. ub. wieku, w tym wiele związanych z działaniami NSZZ „Solidarność” w naszym mieście. Wykorzystał je do przygotowania, wspólnie z córką Aleksandrą, wystawy „Jerzy and Oleńka Polak Collection” na Uniwersytecie Harvarda w Bostonie oraz w Elms College (Chicope, Massachusetts).
W 2018 r. Jego zdjęcia, tematycznie związane z „Solidarnością” i ks. Stanisławem Kołtakiem, posłużyły do zorganizowania wystawy w I Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Stanisława Leszczyńskiego w Jaśle, która następnie była prezentowana w kilku jasielskich szkołach ponadgimnazjalnych, gdzie cieszyła się dużym zainteresowaniem uczniów i nauczycieli. Wraz z żoną Jolantą pomagał wielu rodakom, którzy zdecydowali się wyjechać „za Ocean”. Druga wystawa Jego zdjęć została zorganizowana przy I Liceum Ogólnokształcącym w Jaśle w sierpniu 2020 r. w 40. rocznicę powstania NSZZ „Solidarność”.
We wrześniu 2019 r. przybył do Jasła na odsłonięcie pomnika Żołnierzy Wyklętych, a w lutym następnego roku uczestniczył w konwencji Prawa i Sprawiedliwości inaugurującej kampanię wyborczą Prezydenta Andrzeja Dudy oraz w Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej” w Warszawie. W grudniu 2020 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Zmarł 15.05.2021 r. w USA i tam został pochowany.
.
W stanie wojennym, nie mogąc znaleźć stałego zatrudnienia, Jurek, ze swym kolegą, pracował w kuźni, robiąc różne nietypowe przedmioty. Nie miał z tego znaczącego dochodu, bo były to głównie przedmioty, którymi obdarowywał później swoich znajomych.
Ślubu Jurkowi i Joli udzielał ks. Stanisław Marczak, który już wtedy był tak dla Jurka, jak i dla całego naszego środowiska, niekwestionowanym autorytetem. Gdy o latach, odwiedził Polskę, pojechaliśmy do Jaślisk do księdza Stanisława i tam Jurek nagrywał wypowiedź wspomnieniową księdza dotyczącą lat Jego posługiwania w Jaśle, ze szczególnym uwzględnieniem czasów „Solidarności” i stanu wojennego.
Gdy Jurek został przyjęty do pracy w Hucie Szkła w Jaśle, to po niedługim czasie stał się, mimo młodego wieku, autorytetem i najlepszym, zaufanym kolegą dla wielu pracowników. Opowiadał mi, że zdarzało się, szczególnie w poniedziałki, gdy któryś z kolegów spóźnił się do pracy (poprzedniego dnia „popiwszy”), to przychodził do Jurka z prośbą o pomoc w wymyśleniu usprawiedliwienia tego spóźnienia. Tu Jurek wykazywał się niezwykłą inwencją, bo przecież nie można było powtarzać niezwyczajnych zdarzeń mających być tym usprawiedliwieniem.
Gdy Jurek poznał swą przyszłą żonę Jolantę, poszedł z nią wkrótce do jednego ze swych kolegów. Jola była wówczas, tak to pozostało do dziś, szczupłą drobną dziewczynką o zniewalającej urodzie. Kolega, widząc drobną i bardzo młodzieńczą postać narzeczonej Jurka, pod chwilową Jej nieobecność, rzekł: – Jurek, co ty wyprawiasz ! Ona wygląda na 13 lat! Jurek na to: – No i co z tego ! Ja nie jestem przesądny!
Po ich wyjeździe „za wodę” utrzymywałem z Jolą i Jurkiem kontakt telefoniczny. Zapraszałem go do odwiedzenia Polski. Po wyborze A. Kwaśniewskiego na prezydenta (1995 r.) powiedział: Jak komunistę wybraliście na prezydenta, to ja do Polski nie przyjadę. Rzeczywiście, przyjechał gdy prezydentem był Lech Kaczyński.
Po wyjeździe do USA pierwszy raz odwiedził „Polskę i przyjaciół” (tak się wyrażał) w 2009 r. Po zorganizowanym przeze mnie spotkaniu w władzami Powiatu, spotkał się także z lokalnymi dziennikarzami. Zapytany później przez autora tych zapisków, jak mu poszło z nimi, odparł: Szło dobrze, dopóki taka mała w czerwonym nie zapytała: – Czym była dla Pana „Solidarność” ? Przez dłuższą chwilę nie mogłem wydobyć słowa, a i potem niewiele wydukałem. Wstyd przyznać, tak się wzruszyłem. Odpowiedziałem: – Przecież to było jak najbardziej zasadne pytanie, tylko waga wspomnień i doznań z tamtego okresu spowodowały, że tak się wzruszyłeś. Potem, w sali obrad Rady Powiatu, spotkał się, nie uprzedzony wcześniej o tym, z około trzydziestoma swoimi znajomymi.
Podczas tego, prawie miesięcznego, pobytu w Polsce, dzięki wstawiennictwu ks. Waldemara Janigi, Jurek w towarzystwie Maryny Czeszyk (Jego współpracownica z czasów „Solidarności”) oraz moim, zostaliśmy przyjęci przez Ks. Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. Jurem miał ze sobą kilka zdjęć z Pielgrzymek Ludzi Pracy do Częstochowy. Były to potężne zdjęcia tak ok. 3 m na 1 m. Ks. Arcybiskup był nimi zachwycony.
Gdy Jurek dowiedział się, że do „polskiego sklepu” w sąsiednim mieście Stamford dostarczana jest redagowana przez Jerzego Urbana gazeta „NIE”, to postanowił wykupować cały nakład dostarczany do tego sklepu, a po przywiezieniu do domu natychmiast te gazety palił. Robiłem to, aby tego szmatławca ludzie nie czytali – informował mnie o tym, gdy byłem w Stanach i wiele godzin spędzaliśmy na rozmowach.
Kazimierz Poniatowski