<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Solidarni w Jaśle &#187; Witold Gadowski</title>
	<atom:link href="http://solidarni.xcl.pl/?feed=rss2&#038;tag=witold-gadowski" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://solidarni.xcl.pl</link>
	<description>Strona informacyjna Stowarzyszenia Solidarni w Jaśle</description>
	<lastBuildDate>Tue, 19 May 2026 21:20:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.5.1</generator>
		<item>
		<title>Słodko-gorzki rok.</title>
		<link>http://solidarni.xcl.pl/?p=2118</link>
		<comments>http://solidarni.xcl.pl/?p=2118#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Oct 2016 17:40:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Gadowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://solidarni.xcl.pl/?p=2118</guid>
		<description><![CDATA[Mija rok rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Pora więc zapytać o to, czy nowa władza spełniła oczekiwania swoich wyborców? Odpowiedź nie jest prosta, ale postaram się rzetelnie ocenić, co udało się zrobić, a co ciągle pozostaje w sferze pobożnych życzeń. Mówiąc krótko, był to słodko-gorzki rok. Zgodnie z oczekiwaniami za nową władzą [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Mija rok rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Pora więc zapytać o to, czy nowa władza spełniła oczekiwania swoich wyborców? Odpowiedź nie jest prosta, ale postaram się rzetelnie ocenić, co udało się zrobić, a co ciągle pozostaje w sferze pobożnych życzeń. Mówiąc krótko, był to słodko-gorzki rok.</p>
<p>Zgodnie z oczekiwaniami za nową władzą podążyły rzesze karierowiczów, kombinatorów i ludzi, którzy zawsze szukają fruktów i nie posiadają żadnych kwalifikacji. Niestety PiS-owi nie do końca udało się uniknąć pułapek zastawianych przez sprytnych lobbystów i pieczeniarzy. Ciągle zatem brakuje skutecznego sita odsiewającego ziarna od plew.</p>
<p>Pisowskie władze ciągle też nie udowodniły, że chcą ostatecznie przełamać układ, który rządził Polską po 1989 roku. Tu bowiem chodzi nie tylko o symbole, ale także o wykreowanie przemian społecznych, które praktycznie zakończą niechlubną historię oligarchicznych i kompradorskich przemian gospodarczych. Ciągle zatem wisi w powietrzu pytanie, czy elicie PiS-u wystarczy na to sił i odwagi? Ale po kolei…</p>
<p><span id="more-2118"></span></p>
<p>Mija rok rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydenta Andrzeja Dudy. Pora więc zapytać o to, czy nowa władza spełniła oczekiwania swoich wyborców? Odpowiedź nie jest prosta, ale postaram się rzetelnie ocenić, co udało się zrobić, a co ciągle pozostaje w sferze pobożnych życzeń. Mówiąc krótko, był to słodko-gorzki rok.</p>
<p>Zgodnie z oczekiwaniami za nową władzą podążyły rzesze karierowiczów, kombinatorów i ludzi, którzy zawsze szukają fruktów i nie posiadają żadnych kwalifikacji. Niestety PiS-owi nie do końca udało się uniknąć pułapek zastawianych przez sprytnych lobbystów i pieczeniarzy. Ciągle zatem brakuje skutecznego sita odsiewającego ziarna od plew.</p>
<p>Pisowskie władze ciągle też nie udowodniły, że chcą ostatecznie przełamać układ, który rządził Polską po 1989 roku. Tu bowiem chodzi nie tylko o symbole, ale także o wykreowanie przemian społecznych, które praktycznie zakończą niechlubną historię oligarchicznych i kompradorskich przemian gospodarczych. Ciągle zatem wisi w powietrzu pytanie, czy elicie PiS-u wystarczy na to sił i odwagi? Ale po kolei…</p>
<p><b>Sukcesy:</b></p>
<p>Niewątpliwie największym sukcesem nowych władz jest doprowadzenie do większej czytelności przy prowadzonych przez państwo przetargach i inwestycjach. Znacząco spadł zatem poziom korupcji, a to przysporzyło skarbowi państwa sporo pieniędzy, które dotychczas trafiały do szarej strefy. Kurs na uczciwość nowych władz na pewno przynosi już pierwsze efekty i to nie tylko w dziedzinie obyczajów, ale także w sferze finansów publicznych.</p>
<p>Sporym osiągnięciem rządu pani Beaty Szydło jest skuteczne wprowadzenie w praktykę programu „500 plus”. Tym sposobem pieniądze, które dotychczas grzęzły w kieszeniach powiązanych z władzą aferzystów, trafiły do zwykłych obywateli. To istotna zmiana i na pewno przyniesie dobre efekty w przyszłości. To także znakomity sposób na uspołecznienie kapitału. Efekty tego programu już możemy obserwować na polskich ulicach.</p>
<p>Pojawiła się szansa na przezwyciężenie demograficznej zapaści, jaka coraz mocniej doskwierała polskiemu państwu w ostatnich latach. „500 plus” naprawdę działa i pozostaje nadzieja, że starczy środków w budżecie państwa, aby kontynuować ten program w następnych latach. To może przynieść tylko dobre owoce.</p>
<p>Na pewno sukcesem jest uporządkowanie sytuacji w polskiej armii i wokół niej. To oczywisty sukces ministra Antoniego Macierewicza. Wokół polskiej armii wreszcie zrobiło się ciszej i wojsko zaczęło odzyskiwać swój prestiż i powagę.</p>
<p><b>Wahania:</b></p>
<p>Nadal nie widać praktycznych efektów rządowego bilansu otwarcia. Minęło już dostatecznie dużo czasu, aby przed sądami stanęły osoby podejrzane o największe patologie i nieprawidłowości. Tymczasem poza byłym ambasadorem Arabskim, który notabene wodzi sąd za nos, nikt na razie nie usłyszał aktu oskarżenia.</p>
<p>Ugrzęzły prace nad skutecznym opodatkowaniem wielkopowierzchniowych sieci handlowych. Nie wiemy, ile udaje się ściągnąć do budżetu dzięki tzw. „podatkowi bankowemu”. Nadal nie rozwiązano problemu ogromnej przestępczości przy rozliczaniu podatku VAT, a nawet ostrożne wyliczenia wskazują, że nasz kraj traci na tym prawie czterdzieści miliardów złotych rocznie.</p>
<p>Ślimaczą się projekty infrastrukturalne, nadal nie widać pomocy dla młodych, która miała im ułatwić wchodzenie na rynek pracy i zakładanie rodzin.</p>
<p>Trwa unikanie znaczącej reformy systemu ochrony zdrowia, nad rządem wisi ogromny deficyt, powodowany przez niewydolny system ubezpieczeń społecznych.</p>
<p><b>Rzecz najważniejsza:</b></p>
<p>Nowe władze nie podjęły na razie nawet wysiłku przedstawienia wizji realnego usprawnienia systemu funkcjonowania państwa. Nadal obowiązuje więc konstytucja, która nie tylko nie ułatwia działania organów państwowych, lecz także często – poprzez nakładające się uprawnienia różnych organów – wręcz je paraliżuje. Żyjemy w kraju, w którym prezydent jest zbyt silny (dzięki mandatowi pochodzącemu z powszechnych wyborów), aby być tak słabym.</p>
<p>Nadal nie wiemy dokładnie, dlaczego istnieje senat, a eksperyment z jednomandatowymi okręgami wyborczymi do senatu nie przynosi znaczących efektów.</p>
<p>Polski system władzy posiada wmontowany w siebie mechanizm konfliktu, w momencie, gdy dochodzi do tzw. kohabitacji, czyli kiedy prezydent pochodzi z innego obozu politycznego niż premier i jego gabinet. Albo więc stawiamy prezydenta na czele gabinetu rządowego, albo też rezygnujemy z powszechnych wyborów na to stanowisko i pozostawiamy prezydenta wybieranego przez parlament. To rzecz oczywista, ale nikt – jak dotąd – jasno nie wypowiedział się o kierunku reform ustroju państwa i konstytucji.</p>
<p>Z takiej postawy wynika bałagan, który możemy obserwować na przykładzie dzisiejszego statusu prawnego i organizacyjnego mediów publicznych. Oto nadal działa – konstytucyjnie umocowana – Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Jej funkcje poniekąd dubluje nowo powołana Rada Mediów Narodowych, a na domiar złego ciągle kompetencje właścicielskie wobec publicznego radia i telewizji wykonuje ministerstwo skarbu, które właśnie znajduje się w fazie&#8230;likwidacji.</p>
<p>Tak kończą się reformy przeprowadzane cząstkowo i niemrawo. Jak na razie TVP i radio publiczne nie stały się – tak jak przewidywał to ostateczny plan – jednostkami kultury, podległymi ministerstwu kultury. Są zatem nadal spółkami skarbu państwa.</p>
<p>Nie zmieniono także systemu publicznego finansowania tych mediów. Nadal obowiązuje przestarzały i niewygodny system poboru tzw. abonamentu, który sprawia, że media publiczne znajdują się w trudnej sytuacji finansowej.</p>
<p>Jak Państwo widzicie, na przykładzie jednej dziedziny można zauważyć, że najgorszą taktyką jest przeprowadzanie reform cząstkowych. Bałagan rośnie, a efektów nie przyniesie to żadnych.</p>
<p>Pytania o katastrofę smoleńską nadal pozostają bez odpowiedzi, rządzący skupili się bowiem na rozliczaniu swoich poprzedników, a do wyjaśnienia tragedii nie posunęliśmy się nawet o krok.</p>
<p>Nie najlepiej na razie wygląda także reforma służb specjalnych – sądzę po efektach, a nie zmianach personalnych.</p>
<p align="center">***</p>
<p>Kilku ministrów już dziś wydaje się, że nie podołało swoim zadaniom. Jeszcze gorzej rzecz przedstawia się w tzw. „terenie”, gdzie kilku wojewodów po prostu sobie nie radzi, a ośrodki nowej władzy oblepiają coraz szczelniej lokalne układy i koneksje.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b><i>Witold Gadowski  &#8211; </i></b>CZAS STEFCZYKA  nr <b>136 </b>październik <b>2016</b></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://solidarni.xcl.pl/?feed=rss2&#038;p=2118</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziesięć rad dla Naszej Polski</title>
		<link>http://solidarni.xcl.pl/?p=1355</link>
		<comments>http://solidarni.xcl.pl/?p=1355#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Aug 2014 10:06:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[Witold Gadowski]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://solidarni.xcl.pl/?p=1355</guid>
		<description><![CDATA[Witold Gadowski Dziesięć rad dla Naszej Polski &#160; Oho…! Idzie zmiana, i to wcale nie są żadne życzenia czy też zaklinanie rzeczywistości. Mój społeczny barometr idzie w górę i zaczyna się grzać. Jak to działa? &#160; Najzwyczajniej w świecie, pewnie sami tego nieraz w życiu doświadczacie. Po latach, kiedy rozmaite fałszywce, słabeusze i zwykłe koniunkturalne [...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Witold Gadowski</p>
<p><b>Dziesięć rad dla Naszej Polski</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><i>Oho…! Idzie zmiana, i to wcale nie są żadne życzenia czy też zaklinanie</i></p>
<p><i>rzeczywistości. Mój społeczny barometr idzie w górę i zaczyna się grzać.</i></p>
<p><i>Jak to działa?</i></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Najzwyczajniej w świecie, pewnie sami tego nieraz</p>
<p>w życiu doświadczacie. Po latach, kiedy rozmaite</p>
<p>fałszywce, słabeusze i zwykłe koniunkturalne szczury</p>
<p>uciekały – na mój widok – na drugą stronę ulicy, a za</p>
<p>plecami najczęściej czułem ich kpiny i sugestie, że</p>
<p>ostatecznie zwariowałem, przyszły dni, kiedy ostrożnie,</p>
<p>kontrolnie dzwonią. Zapewniają o swoich ciepłych</p>
<p>uczuciach. Po kilku latach ludzie, których dawno już się</p>
<p>pozbyłem, naraz podbiegają i sążniście ściskają mi dłoń.</p>
<p>Do znudzenia słyszę ten sam tekst: No, twardy jesteś,</p>
<p>miałeś rację, kibicowaliśmy ci zawsze.</p>
<p>Tym sposobem ostatecznie przekonuję się o tym, że</p>
<p>śmierdzący statek obecnej władzy nabiera wody i żadne</p>
<p>piarowskie czary i czarodzieje już mu nie pomogą. Statek</p>
<p>chłepce wodę, a szczury już szukają sobie szalupy</p>
<p>ratunkowej. Uznały one, że poprawne stosunki z takimi</p>
<p>jak Gadowski mogą być jedną z takich ratunkowych łajb,</p>
<p>którymi wpłyną w łaski nowej, nadchodzącej władzy.</p>
<p>Jako człowiek dobrze wychowany i ukształtowany</p>
<p>przez ludzi z II, tej lepszej, Rzeczpospolitej, uprzejmie</p>
<p>kiwam głową, przyjmuję te niespodziewane karesy za</p>
<p>dobrą monetę i odpowiadam im, że na pewno będzie</p>
<p>dobrze, że my przecież będziemy stosować „politykę</p>
<p>miłości” i nic złego się nie stanie, a o żadnej zemście</p>
<p>w ogóle mowy być nie może.</p>
<p>I tu dochodzimy do zasadniczego punktu, od którego</p>
<p>właściwie powinniśmy rozpocząć projektowanie nowej</p>
<p>Polski.</p>
<p><span id="more-1355"></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Żadnych złych emocji</b></p>
<p>Najtrudniejsze będzie właśnie wyzbycie się złych uczuć,</p>
<p>złych emocji, jakie przez ostatnie lata narosły w nas wobec</p>
<p>panującego obecnie reżimu i jego sługusów. Tu musimy</p>
<p>napić się zimnej wody – żadnych działań w emocjach,</p>
<p>żadnego odwetu, dla samego tylko odwetu. Jeśli</p>
<p>nie powściągniemy sprawiedliwej żądzy rewanżu, nic</p>
<p>dobrego nam nie wyjdzie, będziemy jedynie lustrzanym</p>
<p>refleksem tego, co teraz tak nas oburza i mierzi. Zmiany</p>
<p>muszą być zaprojektowane – a potem realizowane –</p>
<p>przez sztab zimnych do kości graczy. Kto wie, może nawet</p>
<p>trzeba będzie (choć to najbardziej obrzydliwe) tego</p>
<p>i owego z obecnego świecznika dokooptować, posłużyć</p>
<p>się jego kompetencjami, możliwościami, doświadczeniem.</p>
<p>A więc po pierwsze: zimna głowa!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Jądro ciemności</b></p>
<p>Od lat piszę o tym samym, do znudzenia, ale uważam,</p>
<p>że nie wolno przeoczyć tego najbardziej kardynalnego</p>
<p>punktu oparcia Peerelu w teraźniejszości, kotwicy</p>
<p>postkomuny, która trwa i rozpiera się w III RP. Mowa</p>
<p>oczywiście o tzw. służbach specjalnych – dawnych</p>
<p>i obecnych – o pewnym typie bandyty, który zalągł się</p>
<p>w tych służbach i kompletnie je zdeprawował.</p>
<p>Odbudowę Polski, po dewastujących „czasach tuskich”,</p>
<p>które historycy kiedyś opiszą gorzej niż osławioną</p>
<p>epokę, gdy na polskim tronie zasiadali Sasi z dynastii</p>
<p>Wettynów, należy rozpocząć od rozwalenia obecnego</p>
<p>układu służb specjalnych. Tu właśnie potrzebna jest</p>
<p>zimna głowa i brak sentymentów . Służby muszą być</p>
<p>zorganizowane na nowo i oddane pod władzę ludzi,</p>
<p>których patriotyzm nie budzi najmniejszej wątpliwości.</p>
<p>Na tych łamach szczegółowo opisywałem program</p>
<p>naprawy polskich służb, więc teraz hasłowo jedynie</p>
<p>wspomnę o tym, że wszystkich wysokich oficerów –</p>
<p>won!, aferzystów natychmiast pod sądy, a starych komuchów</p>
<p>i ich dzieci należy poddać gruntownej obserwacji.</p>
<p>Nowe służby – podległe Biuru Informacji Kryminalnych</p>
<p>i Biuru Informacji Specjalnych – skupią się na</p>
<p>działalności mającej osłaniać polski rynek, gospodarkę,</p>
<p>obywateli i polskie interesy międzynarodowe. Proste?</p>
<p>Pewnie, ale dlatego tak trudne do przeprowadzenia.</p>
<p>A więc po drugie – służby specjalne.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Walka z korupcją</b></p>
<p>Polska sytuuje się dziś niedaleko Ukrainy, jeśli chodzi</p>
<p>o skalę korupcji, która widoczna jest w sferze publicznej.</p>
<p>Od poziomu lokalnych samorządów do samego szczytu</p>
<p>władzy w Warszawie szaleją korupcyjne kliki i sitwy.</p>
<p>Walka z korupcją to walka o obecność Polski w cywilizowanym</p>
<p>świecie. Poziom korupcji pokazuje, ile mamy</p>
<p>realnej demokracji i wolnego rynku. A więc, po trzecie –</p>
<p>bezwzględna walka z korupcją.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Spolonizować media</b></p>
<p>Polski rynek medialny jest dziś ukształtowany tak</p>
<p>jak w typowej afrykańskiej kolonii, tuż po formalnym</p>
<p>opuszczeniu jej przez kolonizatorów. Mamy media</p>
<p>niemieckie, mamy media głoszące propagandę rosyjską,</p>
<p>a stosunkowo najmniej mamy mediów polskich,</p>
<p>nastawionych na działania zgodne z polską racją stanu.</p>
<p>Musimy dążyć do ponownego podziału polskiego</p>
<p>rynku medialnego. Jakie bowiem mamy media, taką</p>
<p>mamy jakość opinii publicznej i tak mamy poukładane</p>
<p>w głowach milionów naszych obywateli. Stosunkowa</p>
<p>„letniość” Polaków i ich brak wyczulenia na zagrożenia</p>
<p>dla polskiej niepodległości biorą się wprost z rozwiniętej</p>
<p>i bezczelnie głośnej działalności usadowionej</p>
<p>w największych mediach agentury wpływu.</p>
<p>Po czwarte więc – spolonizować media.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Oligarchowie</b></p>
<p>Polscy milionerzy, najwięksi bogacze – to</p>
<p>dziś niemal bez wyjątku beneficjenci okrągłego</p>
<p>stołu, ludzie, którzy rozgrabiając dobra</p>
<p>społeczne, napchali swoje kieszenie, a teraz</p>
<p>albo działają agenturalnie na rzecz obcych</p>
<p>interesów, albo też nie bardzo wiedzą, co</p>
<p>dalej robić, i trwonią to, co już zgromadzili.</p>
<p>Obecność oligarchów to kolejny dowód na</p>
<p>postkolonialność naszej dzisiejszej państwowości.</p>
<p>Bez bezpieki i późniejszej pomocy</p>
<p>postkomunistycznych służb specjalnych ci</p>
<p>ludzie nic sobą nie reprezentują. Wielkość ich</p>
<p>majątków pokazuje skalę korupcji i patologii</p>
<p>obecnych w polskiej gospodarce. Wolny rynek</p>
<p>może ruszyć do działania jedynie wtedy,</p>
<p>gdy przezwyciężymy zjawisko oligarchizacji</p>
<p>naszej gospodarki. A więc, po piąte – pozbyć</p>
<p>się oligarchów i ich wpływowego otoczenia</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Wymiana elit</b></p>
<p>Polska kultura, nauka i przedsiębiorczość,</p>
<p>a nawet sport są dziś na szarym końcu w światowym</p>
<p>wyścigu. Przyczyną takiego stanu rzeczy</p>
<p>nie jest jednak genetyczny brak zdolności</p>
<p>występujący wśród ludzi mieszkających nad</p>
<p>Wisłą. Mechanizmem, który tak nas blokuje</p>
<p>i zubaża, jest postsowiecka mentalność dzisiejszych</p>
<p>samozwańczych elit – to one właśnie</p>
<p>nie są zdolne do tworzenia wspaniałych, świeżych</p>
<p>artystycznie dzieł, projektów czy odkryć</p>
<p>naukowych. Tak długo służyły Moskwie, że</p>
<p>teraz skłonne są służyć każdemu, byle tylko</p>
<p>zrzucić z siebie „piętno polskości”. To „elity”,</p>
<p>które zostały nawiezione, jak zły obornik,</p>
<p>ze Wschodu, na bagnetach armii sowieckiej</p>
<p>i prawem kaduka zastąpiły tradycyjne warstwy</p>
<p>wyższe, które dotąd kształtowały życie</p>
<p>nad Wisłą. A więc, po szóste – należy uruchomić</p>
<p>wszelkie mechanizmy wiodące do odbudowy</p>
<p>prawdziwej elity Polski i wyrzucenia na</p>
<p>jej margines ludzi związanych dziś z Adamem</p>
<p>Michnikiem i TVN – postsowieckie elity nie</p>
<p>stworzyły bowiem, przez ostatnie dwadzieścia</p>
<p>pięć lat najmniejszej nawet oryginalnej</p>
<p>i pożytecznej wartości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Szturm na scenę polityczną</b></p>
<p>Polską od okrągłego stołu, z małymi przerwami,</p>
<p>rządzą wybrańcy generała Czesława</p>
<p>Kiszczaka – coraz starsi, coraz bardziej zapiekli,</p>
<p>coraz bardziej odmóżdżeni. Potraktujmy</p>
<p>zatem nadchodzący szturm PiS jako</p>
<p>taran do bramy odpowiedzialności za nasz</p>
<p>kraj. PiS musi rozwalić zetlałą już bramę</p>
<p>III RP i doprowadzić do tego, że na najwyższe</p>
<p>piętra władzy wedrą się nowi ludzie, wartościowi,</p>
<p>nie biorący się z zasady doboru negatywnego</p>
<p>– jak już nigdzie mi nie idzie, to zabiorę</p>
<p>się za uprawianie polityki. Tak więc, po</p>
<p>siódme – uspołecznienie PiS i świadoma rola</p>
<p>taranu, jaką wyznaczy swojej partii Jarosław</p>
<p>Kaczyński. PiS ma być taranem dla prawdziwych</p>
<p>ruchów obywatelskich i ludzi, którym</p>
<p>nieobojętny jest los Polski. PiS powinien stać</p>
<p>się taranem torującym drogę dla Nowej Polski.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Zatrzymać wypływ krwi</b></p>
<p>To, co teraz napiszę, wiąże się bezpośrednio</p>
<p>z poprzednim postulatem. Po prostu dzisiejsza</p>
<p>opozycja, jeśli chce odegrać ważną rolę</p>
<p>w naprawie polskiego państwa, musi odblokować</p>
<p>drogi awansu i spełniania się w życiu dla</p>
<p>pokolenia dzisiejszych dwudziestolatków. Oni</p>
<p>nie mogą wyjechać z Polski. Stanie się tak tylko</p>
<p>wtedy, gdy rozbije się klikową stratyfikację</p>
<p>społeczną dzisiejszej Polski – jeśli nie skończymy</p>
<p>z postpeerelowskim systemem karier,</p>
<p>ostatni młodzi ludzie opuszczą nasz kraj. Tu</p>
<p>nie można zadowolić się jedynie komunałem</p>
<p>mówiącym o tym, że rząd Tuska skrzywdził</p>
<p>całe pokolenie, wyrzucił je na ekonomiczną</p>
<p>emigrację. Młodzi ludzie muszą zostać nad</p>
<p>Wisłą i tu zakładać rodziny, rodzić młodych</p>
<p>Polaków, inaczej – bez żadnej wojny – stracimy</p>
<p>odwieczną przyczynę, dla której istnieje</p>
<p>polskie państwo. A więc, po ósme – przywrócić</p>
<p>młodym sens życia nad Wisłą.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Sprawić, by polskie zdanie było słyszane</b></p>
<p>Musimy pozbyć się ludzi, którzy mają w sobie</p>
<p>głębokie kompleksy wobec świata. Modelowymi</p>
<p>przykładami są tu – niezbyt inteligentni</p>
<p>i przepełnieni kompleksami własnymi –</p>
<p>Donald Tusk i minister spraw zagranicznych</p>
<p>Radosław Sikorski. Polska nie jest po to, aby</p>
<p>komuś schlebiać, aby płaszczyć się przed teoretycznie</p>
<p>wielkimi. Jesteśmy światłym narodem,</p>
<p>który ma wielką kulturę i tradycję, ale</p>
<p>także ogromną dynamikę i zdolności do zmieniania</p>
<p>świata wokół. Zasłużyliśmy zatem na</p>
<p>przywódców, którzy jasno i bez kompleksów</p>
<p>potrafią stawiać polskie sprawy i dążenia na</p>
<p>forum międzynarodowym. Po dziewiąte zatem</p>
<p>– musimy odpowiedzieć sobie na pytanie:</p>
<p>po co istnieje polskie państwo? Rezultatem takiego</p>
<p>rozważania stanie się śmiałe i umiejętne</p>
<p>uprawianie polityki międzynarodowej. Tego</p>
<p>nie uczynią jednak ludzie, którzy nie do końca</p>
<p>czują się Polakami i z tego powodu w ogóle</p>
<p>czują się gorsi od reszty wolnego świata.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>I najważniejsze – zdobyć władzę!</b></p>
<p>Właściwie bagatela – aby zrealizować wszystkie</p>
<p>wymienione postulaty, które stanowią</p>
<p>zaledwie szkic do poważnego programu, należy</p>
<p>zdobyć władzę. Jak to uczynić? Sama nie</p>
<p>wpadnie w pisowskie gąbki. Trzeba działać,</p>
<p>rozmawiać z ludźmi. Jeżdżąc od kilku lat po</p>
<p>naszym kraju, widzę, jak ze spotkania na spotkanie</p>
<p>przybywa ludzi. Jak rośnie poziom dyskusji,</p>
<p>potężnieje siła i determinacja słuchaczy.</p>
<p>To zwykła praca, która wykonywana uczciwie</p>
<p>i „pożytków własnych zapomniawszy”, przynosi</p>
<p>dobre owoce.</p>
<p>Tak więc skoro skromny reporter może,</p>
<p>to co dopiero tuzy naszej opozycji. Czas jednak</p>
<p>wyjść zza biurek i wyjechać z Warszawy.</p>
<p>Niepodległościowa pielgrzymka powinna się</p>
<p>rozszerzać i docierać w każdy zakątek naszego</p>
<p>kraju. Polska Fabryka Niepodległości musi</p>
<p>działać na pełnych obrotach… Wtedy przejęcie</p>
<p>władzy stanie się banalnie proste – jak skreślenie,</p>
<p>na wyborczej kartce, antypolskiej hołoty.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>CZAS STEFCZYKA &#8211; nr <b>110 </b>sierpień <b>2014</b></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://solidarni.xcl.pl/?feed=rss2&#038;p=1355</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
